niedziela, 6 maja 2012

czterdziesty szósty ♥

-Powiesz coś w końcu ? - ponaglił mnie brat. Widziałam zdenerwowanie w jego oczach. Otworzyłam usta, ale nie mogłam nic powiedzieć. Po kilku sekundach jednak, słysząc jego westchnienie, oprzytomniałam.
-Ja... Zayn przepraszam..
-Daruj sobie. Mówiłem Ci, żebyś się zabezpieczała. Tak mnie słuchasz ? - zapytał podniesionym głosek i pokręcił przecząco głową.
-No to co mam teraz zrobić? Iść na zabiec? Zabić to dziecko? - pytałam a po moim policzku poleciała pierwsza łza. Nie chciałam tego z całej siły, ale z drugiej strony, karcący wzrok brata, przez najbliższe dziewięć miesięcy, nie był zachęcający.
-Nie wiem. Rób co chcesz. Zawiodłem się na Tobie Abby. - odparł ze smutkiem i spuścił głowę.
-Halo ?! Zayn pogięło Cię ! Czemu się jej czepiasz ? - wtrącił się Styles, co chyba wszystkich zdziwiło.
-Nie wtrącaj się Harry. Nie twoja sprawa. - zagroził mu Zayn sycząc jak wąż.
-Abby jest w ciąży i to cudowna wiadomość. Jak możesz mówić, że się na niej zawiodłeś?
-Styles dupku, czy ty się słyszysz. Moja siostra jest w ciąży a ma niecałe 20 lat ! - Zayn wpadł w szał i podszedł do loczka, wykrzykując mu wszystko w twarz, jednak ten cały czas się śmiał. - I to Cię bawi ?! - bałam się jak to się skończy. Zayn był porywczy, a nie chciałam, żeby z mojego powodu loczek miałby mieć podbite oko.
-A czy chociaż przez chwile pomyślałeś z KIM jest w ciąży? - odpowiedział mu pytaniem i spojrzał na mnie. Doznałam olśnienia. Miał rację.
-Przecież ja, jestem w ciąży z... Louisem... - wyszeptałam, układając wszystko w głowie. Harry miał racje, to cudowna wiadomość. Nigdy nie myślałam, że aż tak bardzo będę się cieszyła z tego, że jestem w ciąży. - Harry jesteś geniuszem ! - podeszłam do niego i rzuciłam mu się na szyję. Ten zaczął się śmiać, a ja płakać = ze szczęścia.
-Wiem. Zobaczysz teraz wszystko się ułoży. Będziesz miała takiego pięknego Tomlinsonka... - gadał podekscytowany, a ja po raz pierwszy od bardzo dawna zaśmiałam się i starłam łzy.
-Albo Tomlinsonke. - wtrącił Liam i też mnie przytulił. - Gratuluję.
-To ja zacznę wymyślać imię... - klasnął w ręce Harry i usiadł na ławce głośno myśląc. - Może Harold, takie dostojne... albo Harry, takie na luzie a zarazem eleganckie. - drapał się po brodzie jak wielki uczony. Ja natomiast spojrzałam na Zayna, który wyraźnie nie wiedział co powiedzieć.
-Abby ja... - zaczął coś bełkotać ze spuszczoną głową. Po prostu podeszłam do niego i go mocno przytuliłam. Już nie pamiętałam tych wszystkich słów, które wcześniej wypowiedział. To nie było ważne. To mój brat i nie mam zamiaru się na niego obrażać. W końcu pozwolił mi tutaj zostać.
-Też Cię kocham braciszku. - powiedziałam mu do ucha, a ten zachichotał. Pocałował mnie w czoło i spojrzał w oczy.
-Będziesz dobrą mamą. - uśmiechnął się delikatnie, a ja odwzajemniłam to.
-Dobra, daj pogratulować innym co? - usłyszałam głos Horana i już po sekundzie byłam w jego ramionach. - Gratulacje. Już widzę się w roli wujka. - odparł pokazując mi zęby,a ja zachichotałam. Od tych chłopaków biła przyjemna energia, która powodowała, że wszystkie złe wspomnienia odpływały na bok, nie liczyły się.
-Dziękuję. - przytuliłam go jeszcze raz.
-Dobra chłopcy, jutro któryś musi iść z Abby do ginekologa. Liam? - zaczął komenderować Harry.
-Jadę do rodziców, mówiłem Ci.
-Hmm.. Harry ?
-A może Larry... - loczek nadal wymyślał imiona. Wpadł w jakiś wir.
-Harry ! - krzyknął brat, a ten z wielkim wyrzutem, że przerwał mu jego przemyślenia, spojrzał na niego. - Pójdziesz jutro z Abby do ginekologa.
-Chciałbym, ale rano jadę na lotnisko po Emily i obiecałem jej, że razem spędzimy dzień. - odparł i posłał mi przepraszające spojrzenie.
-Ale Zayn ja mogę iść sama. Nic mi się nie stanie. - zapewniłam go, a tan przygryzł wargę.
-Sam chciałbym z Tobą iść no, ale... nie mogę. Chyba, że odwołam spotkanie to...
-Ani się waż. - zagroziłam mu palcem. - Pójdę sama i nie marudź. - skwitowałam ostatecznie i skrzyżowałam ręce na piersiach.
-Nie, pójdziesz ze mną. - wtrącił się Niall i stanął obok mnie. - I nie chcę słyszeć, żebym ,,ale". Jeszcze po drodze źle się poczujesz i co?
-No ale..
-Mówiłem coś. - zamknął mi usta ręką, a ja posłałam mu mordercze spojrzenie.
-Czyli załatwione. Dziękuję Niall. - brat posłał mu wdzięczne spojrzenie i ruszył do domu.
-Czekaj czekaj. - dobiegłam do niego i stanęłam przed nim patrząc w oczy. - Co to za spotkanie masz? - zapytałam unosząc jedną brew.
-A co ty się tak interesujesz? - odpowiedział mi pytaniem, a ja skrzyżowałam ręce na piersiach i zaczęłam tupać nogą, wyczekując odpowiedzi. - Mam ważne spotkanie. - wypalił i już chciał mnie wyminąć, ale zrobiłam krok w bok i zagrodziłam mu drogę.
-Z kim? - dociekałam, a ten przewrócił tylko oczami.
-Z Tatianą. Mogę iść ? - zapytał jak małe dziecko, a ja zrobiłam mu miejsce, ale szłam za nim.
-Ile ona w ogóle ma lat co ?
-Jest starsza. - odparł co niezbyt mnie zadowoliło. Wyjął z lodówki sok i nalał sobie do szklanki.
-No ale ile ? 25? 30? 50? 100? - pytałam, a ten tylko prychnął.
-No 23. Dasz mi teraz spokój ?
-Hmm... Nie ! - zrobiłam wrogą minę i usiadłam na stołku. - Ale co znaczy ważne spotkanie?
-Abby. Słuchaj. Odkąd tylko się poznaliśmy zaczęliśmy kręcić. Dogadujemy się świetnie, zresztą ona jest tak zdziecinniała, że nie wydaje się jakby była młodsza od mnie. Taka sam jak... - zaczął, ale oprzytomniał i nie dokończył.
-Jak Louis. - dokończyłam za niego, a on pokiwał głową. Spojrzałam w dół, a mój wzrok powędrował na brzuch. - Jeszcze niedawno myślałam, że aż tak przytyłam. Teraz przynajmniej wiem od czego. - rzuciłam aby zmienić temat.
-Przyzwyczajaj się, bo niedługo będziesz większa.
-Dziękuję za komplement. - prychnęłam i wytknęłam mu język. - Ale wracając do Tatiany.
-No nie. - jęknął i ruszył w stronę schodów.
-No nie uciekaj. Chcę po prostu wiedzieć co się dzieje.
Brat odwrócił się i popatrzył na boki, chociaż nie wiedziałam po co. Nachylił się nade mną i szepnął do ucha.
-Zamierzam się jej oświadczyć.
Gdy to powiedział, myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok. Oczy omal nie wyszły mi z orbit.
-Że ty, wielki Zayn Malik, największy podrywacz z całej ekipy, zmieniający dziewczyny jak rękawiczki, nie zważając na uczucie. - odchrząknął chcąc abym się pohamowała. - Masz zamiar się...
-Cicho ! - zakrył mi usta ręką, a ja uniosłam ręce do góry. - Nikt ma nie wiedzieć, zrozumiano. - powiedział tak jak jakiś morderca w filmie.
-No dobra, nie rób tyle szumu tylko chodź. - pociągnęłam go za rękę na górę i wręcz wrzuciłam do jego pokoju. - Kupiłeś pierścionek ? - zapytałam delikatnie mówiąc podekscytowana.
-Jeszcze nie. Przecież nie oświadczam się dzisiaj. - odparł jakby to było takie oczywiste.
-A kiedy to postanowiłeś ?
-Emm znaczy... - zaczął, ale nie wiedział za bardzo chyba co powiedzieć. - Czy to ważne ?
-Tak. - tak łatwo mi się nie wymiga, nie te gierki ze mną.
-No, bo ja to planuję już od prawie 3 miesięcy, ale to co się stało z Lou... Postanowiłem po prostu poczekać, a powiedziałem Ci tylko co planuję na przyszłość, ale nie wiem czy bliską czy daleką. - powiedział i przygryzł wargę. Nikt nie chciał wspominać o śmierci Louisa. Tym bardziej przy mnie. Wiedzieli, że to boli.
-Zayn. Odkładałeś to ze względu na mnie i Louisa ? - zapytałam, a ten tylko pokiwał twierdząco głową. - Jesteś na prawdę kochany, ale... Nie mogę pozwolić na to, żebyś przeze mnie i Lou niszczył sobie życie. Kochasz Tatiane?
-Tak.
-Chcesz z nią być.
-Chcę.
-No to na co czekasz ? - zapytałam posyłając mu uśmiech.
-Wiesz co? Nigdy nie myślałem, że spotkam tak wspaniałą osobę jak ty. Na prawdę zadziwiasz mnie. Louis miał szczęście. - tym razem wymówił imię przyjaciela już bez strachu i obawy. Przytulił mnie mocno do siebie i pocałował w głowę. - Kocham Cię siostra.
-I ja Ciebie braciszku. - trwaliśmy tak chwilę w uścisku, dopóki do pokoju nie wpadł zadowolony Harry z  ciągnącym za sobą Liamem.
-Ja nic nie mówiłem ! - zaczął Liam od razu od usprawiedliwiania się.
-Co jest ? - zapytałam odwracając się do nich przodem.
-Liam wpadł na genialny pomysł, żeby...
-Nic nie powiedziałem ! - przerwał mu blondyn, a loczek przewrócił oczami.
-No to niech będzie, że tak mu się powiedziało, a ja wpadłem na to, żeby w sypialni któregoś z nas, powstawiać łóżka jedno przy drugim, żebyśmy wszyscy spali tak jak na jakimś obozie, albo na zamówienie wykupić takie jedno duuuuuże łóżko. - Harry opowiadał z takim przejęciem, że aż prychnęłam.
-Ale po co to ? - zapytałam. Wiedziałam, że on zawsze na jakieś pomysły wpadnie, ale tego się nie spodziewałam.
-No słuchaj. Będziemy wszyscy w piątkę w jednym pokoju spali, będziemy wieczorem dużo rozmawiać, będzie fajnie ! I przede wszystkim będziemy bliżej siebie, a to chyba nie głupi pomysł. - spojrzałam na Zayna, którego mina już obmyślała chyba plan, gdzie to zadanie wykonać. Ja uważałam, że to na prawdę cudny pomysł. Nie byłabym sama, tylko z nimi. Może to podniosłoby mnie na duchu.
-Abby, twój pokój jest dość duży prawda? Wmieszczą się łóżka chłopaków nie ? - zapytał, a ja w myślach przelustrowałam moja sypialnię.
-Myślę, że tak. Chłopcy dziękuję. - podeszłam do Liama i Harrego i ich wyściskałam.
-To mój pomysł. - powiedział zadowolony Liam, a Harry uderzył go w tył głowy.
-Teraz to twój tak ?
Payne tylko pokazał mu język.
-Dobra chodźmy. - ponaglił nas Malik i opuściliśmy pokój. - A gdzie Niall ? - zapytał nie widząc blondyna w swoim pokoju.
-Pewnie w kuchni, ale pójdę go poszukać. - zaoferowałam się i zeszłam schodkami na dół. W kuchni jednak blondyna nie było. Usłyszałam jakieś ciche dźwięki i poszłam w ich stronę, ale niestety ustały w połowie drogi. Zatrzymałam się i czekałam. Po kilku sekundach muzyka leciała dalej. Droga prowadziła na dwór. Uchyliłam lekko drzwi i zobaczyłam Horana z gitarą na ławce prze drzewku. Grał jakąś nieznaną mi piosenkę.
,,Odszedłeś i już nie wrócisz,
Ciągle nas pytasz: dlaczego się smucisz?
Nasz tęsknota staje się większa,
Możliwe, że złączy to nasze serca."
Melodia ucichła, a Niall dopisał coś na kartce papieru.
-Ładne. Co to ? - zapytałam podchodząc bliżej.
-Abby ? Długo tu jesteś ? - zapytał zaskoczony i zmieszany. Zesztywniał cały na ciele.
-Wystarczająco. - odparłam i zajęłam miejsce koło niego, kładąc za uch kosmyk włosów. - Co to ? - zapytałam wskazując na tekst piosenki.
-Bo ja ten... em... Chciałem cos napisać tak... w hołdzie dla Louisa. - powiedział trochę niepewnie, jąkając się. Spojrzałam na niego oczami pełnymi uznania.
-Na prawdę ? - ten pokiwał tylko głową, aby potwierdzić. - Graj. - poprosiłam wskazując na tekst. Widać chwilę się wahał, ale zrobił o co poprosiłam. Usłyszałam piękną muzykę. Kochał swoją gitarę i z taką pasją uderzał w struny. Tekst piosenki był po prostu powalający. To jak idealnie ujął wszystko dotyczące Louisa, ich przyjaźni i jednocześnie miłości, przeszło wszelkie granice. Rozpłakałam się jak mała dziewczynka przy ostatnim refrenie.
-Abby co jest ? - zapytał kładąc mi rękę na ramieniu. - Przepraszam, jeśli ci się nie podobała.
-Nie podobała ? Jak w ogóle możesz tak mówić ? - skarciłam go pociągając nosem. - Niall jest piękna. Dziękuję Ci. - przytuliłam się do niego mocno, a ten pogładził moje plecy. - Louis a pewno to słyszał i teraz widzi jakim jesteś wspaniałym przyjacielem.
-To gdzie ten... - usłyszałam krzyk Harrego, który stanął w drzwiach i gapił się na naszą dwójkę, wtuloną w siebie. - Horan. - dokończył. - Potrzebny jesteś na górze. - uciął którko i zdenerwowany wrócił do mieszkania.
-Ciekawe po co.
-Zwariowany pomysł Liama i Harrego. Wszystko Ci opowiedzą. - poinformowałam go, gdy ten wstał.
-Nie idziesz ?
-Nie. Chcę tutaj trochę posiedzieć, a zresztą nie mogę nic dźwigać chyba w moim stanie. - odparłam głaszcząc się po brzuszku.
-Już się boję, co wymyślili. - zrobił przerażoną minę i ruszył w stronę drzwi.
-Niall. - chłopak zatrzymał się i spojrzał na mnie wyczekująco. - Dziękuję.
Uśmiechnął się tylko słodko i wszedł do domu.


Ok kochane na początku prawdę podziękować July która wyraziła swoją szczerą opinię, mianowicie mobilizującą krytykę ((; Dziękuję Ci bardzo i chciałam, może nie usprawiedliwić się, ale wyjaśnić, że przez to ,,objawienie" się Louisa Abby, chciałam po prostu pokazać, do czego zdolna jest ludzka psychika, po długim wycieńczeniu [w końcu ponad 2 miesiące z nikim nie rozmawiała], jednak chyba przedobrzyłam i masz rację, wyszło z tego trochę science fiction q; Postaram się poprawić ((;
Po drugie, to przepraszam za banalny tekst kawałka piosenki, ale nie umiem ich pisać xd
Po trzecie dziękuje za wszystko co dla mnie zrobiłyście ! Za to,że czytacie, komentujecie i odwiedzacie ! Kochane prawie 29 500 wejść to dla mnie totalny odlot ! Nigdy w to nie wierzyłam !
Po czwarte jutro szkoła, więc nie wiem co ile będą rozdziały, bo jak na razie mam do poprawy 3spr z biologii, 2 z gegry i z 5 kartkówek z mojego kochanego anglika, z których miałam same 4, a ja moje kochane 4czki na koniec nie chce z anglika ;/
Po piąte, dzięki WAM wiem co będę robić po gimnazjum, za co bardzo wam dziękuję !! ;***
Po szóste: Podoba wam się reakcja chłopaków na ciążę Abby ?
Pozdrawiam
black.charatcer

19 komentarzy:

  1. Rozdział jest zajebisty.Kurcze fajnie by było gdy by Naill był z Abby,fajnie że aby jest w ciąży.Czekam na kolejny rozdział:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, jak ja Cię kocham ! Bardzo mi się podoba reakcja chłopaków na ciążę Abby ! W końcu jakaś część Louisa zostanie z nimi ;) Cieszę się, że wszystko tak się układa ! Tylko nie wiem dlaczego ale jakoś nie podoba mi się ta bliskość Abby i Nialla :/ Wolałabym chyba, żeby Abby była sama a cała reszta byłaby tylko jej wiernymi przyjaciółmi :/ No ale w końcu musi spełnić prośby Lou. Kurde no kocham Cię za tego bloga :)
    Pozdrawiam i czekam na kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ... Czyżby Niall i Abby ?
    Nie mogę się doczekać Nexta ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział boski :)
    Abby powinna być teraz z Niallem, on jest taki opiekuńczy. A Abby powinna urodzić chłopca i nazwać go Louis :)
    czekam na nexta
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochanie!Już na początku miałam ochotę udusić Zayna, ale na całe szczęście kochany Loczek mu wyjechał z tym tekstem: "-A czy chociaż przez chwile pomyślałeś z KIM jest w ciąży?" Przyznam się, dzisiaj nie płakałam, ale poruszył mnie ten rozdział. Ta piosenka Nialla, chociaż napisałaś kawałek to wyobrazilam sobie jak piękna musiała ona być! Ten pomysł Lirry'ego z tymi łóżkami wymiata xq Kochanie czekam na kolejny ;****

    OdpowiedzUsuń
  6. abby powinna byc z niallem no! fajnie ze jest w ciazy :)
    zapraszam do mnie gdzie dzisiaj wstawiłam 19 czesc :)
    http://galaxy-strawberry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. No nie spodziewałam się tej akcji z Zaynem, ale fajnie ze ma dziewczynę. Haha ciekawy byłby pewnie ich ślub ale trochę za bardzo wybiegam w przyszłość.
    Nie no najbardziej reakcja na temat ciąży podobała mi się Harrego i ten jego "Larry" rozwaliło mnie to.Czekam oczywiście na następny xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Supper rozdział . Błagam nierób mi tego nie spiknij Abby z Niallem , nie wiem czemu ale jakoś mi to nie gra . No ale Zayn chyba trochę za ostro zareagował na początku na ciąże Abby.Proszę daj jutro nowy rozdział ! Bo ja się od niego uzależniłam 10 razy dziennie jak nie więcej sprawdzam czy niema nowego rozdziału .Kocham to ! no a jeśli chodzi o pleć to aby nie było tak ( nie wiem jak to ująć ) -wiadomo- to może jednak to będzie dziewczynka i będzie się nazywać Louisa . Pozdrawiam i całuje no i czekam na nexxxta

    OdpowiedzUsuń
  10. Boski rozdział- to mowie na wstepie ;D
    Nie wiem dlaczego, ale nie chce by Abby byla z ktoryms z chlopakow... To bylby cios ponizej pasa... Przynajmniej dla mnie... Wiem ze raczej nie przejmiesz sie moja opinia, pewnie masz juz jakis tam plan w glowie ulozony...;)
    Ale naprawde trudno wycisnąć ze mnie łzy, a ty to zrobilas...
    Uwielbiam to opowiadanie;)
    Szczerze... Pod rozdzialem w ktorym "usmiercilas" Louisa napisalas że chcesz nam tym opowiadaniem pokazać, ze życie nie jest kolorowe... Tylko ze kazdy z nas przekonal sie o tym na wlasnej skórze... Te opowiadania sa po to aby pokazac nam to co w zyciu piekne, uwydatniac to... To ze sprawia bol już wiemy... Przepraszam jesli cie urazilam, choc uwierz mi nie mialam takiego zamiaru ;)
    Pozdrawiam Dominika;*

    P.S: Przepraszam za moją interpunkcje ale pisze z telefonu i się troszke spiesze ;D I jeszcze raz blagam nie swataj jej z zadnym z chlopakow...

    OdpowiedzUsuń
  11. Osobiście mi się podoba, nawet bardzo. Cieszę się, że te rozdziały stają już się w miarę radosne, ale mimo wszystko nadal mnie wzruszają, po prostu opłakuję Louis'a, haha *__* <3

    OdpowiedzUsuń
  12. + Wydaje mi się, że jeżeli miałaby już z kimś być to z Harry'm, dwie ważne osoby dla Louis'a razem, mhm <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie to wszystko poprowadziłaś po prostu jak czytam to czuję się jak bym oglądała film. Świetnie to rozwijasz przez co czyta się płynnie. Czekam na następny rozdział i jak im wyjdzie z tym łóżkiem. Powodzenia jak Abby będzie miała większy brzuch i będą w 5 na jednym łóżku spali hehe. Najbardziej mnie ciekawi z kim Abby będzie.!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ♥
    http://one-direction-story-by-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały.! Nie mam słów. Zawsze piszesz tak, że nie chce się przestać. W ogóle genialny pomysł z tym łóżkiem, no ale po nich to sie wszystkiego było można spodziewać, tylko, żeby być blisko Abby. : DD I jak fajnie, że jest w ciąży, chociaż ono będzie przypominać jej Louis'a. : )
    Czekam na kolejny. : ***

    Całusy... Nusia. : *

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny rozdział
    Wszystko mi się podoba, nie wiem co jeszcze napisać.
    Z jednej strony fajnie by było jakby była z Harrym, ale on ma Emily, więc nie wiem :D
    Czekam na następny
    Doma

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozumiem Twoje wyjaśnienie ;) Naprawdę zaskoczyłaś mnie bardzo tym rozdziałem. I mały Tommilson... Przyznam, że naprawdę dobry pomysł ^^ Widzę, że jednak pewnie będzie z Niall'em... No cóż :D To Twoja wyobraźnia, Twoje pomysły, Twoje opowiadanie. Strasznie cię przepraszam, że dzisiaj za bardzo się nie rozpiszę, ale nie wiem co napisać.
    Naprawdę jesteś utalentowana. Trzymaj tak dalej! :D
    /you-must-fight-ryan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Przez jakieś trzy rozdziały cały czas płacze. ! Nigdy nie wyobrażałam sobie takich rozdziałów. ;o Jesteś świetna ! Po prostu genialna ! Powinnaś być jakąś pisarka , naprawdę. To co piszesz to jest po prostu coś cudownego. Oby tak dalej ! Pozdrawiam. Dorota :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się pomysł z ciążą i nie ukrywam, że liczę na chłopca♥
    1D fajnie zareagowało na tę wiadomość.

    http://keep-calm-and-go-to-england.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. No pewnie, ze ich reakcja mi sie podoba ;d Jakby mogla sie nie podobac ? :D Ahh, te piosenki, miod dla uszu <3 :D A Louis ? Wow :) W ogole, jakos nie wiem co napisac, ale powiem ci, ze to wspanialy rozdzial :) Czekam na kolejny ! :) xx

    OdpowiedzUsuń