czwartek, 26 kwietnia 2012

trzydziesty dziewiąty ♥

-LIAM-
Godzinę przed naszym wyjazdem na koncert, usłyszałem donośny dźwięk mojego telefonu. Danielle. Wcisnąłem zieloną słuchawkę.
-Halo ?
-Cześć Liam - usłyszałem lekko strapiony głos dziewczyny po drugiej stronie - Możemy sie spotkać teraz ?
-Ponoć nie masz czasu - rzuciłem szorstko. Od kiedy to ja jestem ważniejszy od pracy?
-Tak wiem, ale szef pozwolił mi wyjść na chwilę.
-Chwilę? - uniosłem brwi, a po drugiej stronie usłyszałem tylko głuchą ciszę - Ok będę zaraz pod studiem. - wcisnąłem czerwoną słuchawkę i wcisnąłem telefon do kieszeni.
-Gdzie idziesz ? - zapytał Niall objadając się chipsami przed tv.
-Wychodzę na chwilę - rzuciłem szybko i trzasnąłem drzwiami. Na miejscu byłem po 10 minutach. Dziewczyna stała już przed studiem.
-Cieszę się, że przyszedłeś - odezwała sie gdy podszedłem bliżej i posłała mi uśmiech. Przewróciłem tylko oczami. Jeśli myślała, że zapomniałem o naszej wcześniejszej rozmowie to grubo się myli.
-Chciałaś coś ? - zapytałem poddenerwowany jej dłuższym milczeniem.
-Emm... Nie, znaczy... Tak... Chciałam cię po prostu zobaczyć i życzyć powodzenia - powiedziała nie patrząc mi w oczy.
-Yhm.. Nie dziekuję. - odparłem oschle. Cały czas w uszach szumiały mi słowa Zayna. ,,Mi się wydaje, że ona coś kręci. Albo kogoś ma, albo już Cię nie kocha. Sorry stary, ale ktoś musiał Ci to powiedzieć". W jednej chwili straciłem nadzieję. Szatynka spojrzała na mnie ze łzami w oczach.
-Liam ja... Muszę Ci coś powiedzieć - zaczęła mówiąc szeptem, a odetchnąłem głęboko chcąc znać prawdę. - My chyba nie możemy już być razem... - wypowiedziała, a po jej policzkach pociekła łza.
-Rozumiem - rzuciłem bez jakiegokolwiek uczucia. - Masz kogoś ?
-Nie. Po prostu... Widzę jak się ze mną męczysz. A ja zaczynam nowe zdjęcia. Będę miała wolne dopiero za kilka miesięcy... - próbowała sie tłumaczyć, ale mnie to już nie interesowało. Głupkowate wymówki. Już raz zawiódł sie na dziewczynie, a teraz to...
-Żegnaj Danielle - wypowiedziałem ostatnie słowa z gulą w gardle. Odwróciłem sie i ruszyłem do hotelu słysząc tylko ciche ,,Liam". Nic mnie już nie interesowało. Wszystko straciło znaczenie. W jednej chwili. Ale nie mogłem się poddać. Mam w końcu zespół. Chłopaki mnie potrzebują. Nie mogę ich zawieźć...


-ABBY-


-No Abby ile można na Ciebie czekać co ? - jęknął po raz setny Louis patrząc na zegarek.
-No już już - rzuciłam łapiąc torebkę z łóżka i pociągnęłam chłopaka za rękę do wyjścia. Po 15 minutach byliśmy na miejscu.
-Czekajcie za kulisami, widzimy się niedługo - powiedział Lou i pocałował mnie, a następnie cała piątka ruszyła do garderoby. Odprowadziłam ich wzrokiem. Szkoda było mi Liama. Z całego serca. Wydawało mi się, że między nic, a Danielle już wszystko dobrze, a teraz taki numer. Postanowiłam sie nie wtrącać. Są dorośli, ich decyzja. Nie wnikam. Odetchnęłam głęboko i spojrzałam na Emily, która nerwowo sie rozglądała wokół.
-Co robisz ? - zapytałam unosząc jedną brew i wzrokiem patrząc tam gdzie ona.
-Ja? Nie nic. Szukam tej tam.. Jak jej było ? - zaczęła pstrykać nerwowo dłońmi.
-Lola.
-O właśnie ! - klasnęła w ręce i powróciła do dawnej czynności.
-Co ty taka cięta na nią jesteś ? Nawet jej nigdy nie widziałaś - zapytałam nie wiedząc za bardzo o co jej chodzi.
-No prosze cię. Muszę pilnować jej, żeby nie dobierała się do Harrego.
Zaśmiałam się głośno, a ona spiorunowała mnie wzrokiem.
-Czego się cieszysz ? - zapytała wrogo ściągając brwi.
-Prosze cię. Oni to przeszłość tak ? Nie jest taka.
Emily już chciała coś powiedzieć, ale przerwał jej mój telefon.
-Halo ?
-No cześć Abby. Wyjdziesz po mnie, bo nie chcą mnie wpuścić za kulisy - usłyszałam przepełniony grymasem głos przyjaciółki.
-Jasne, już idę - rozłączyłam sie i bez słowa ruszyłam w stronę wyjścia. - Ona jest ze mną - poinformowałam ochroniarza i pociągnęłam rudowłosą.
-Dzięki. Ale wiesz trochę mi głupio tam iść - dziewczyna speszyła się i spuściła głowę w dół.
-Hej, no co jest ? Nic takiego sie nie stanie. Jesteś przecież ze mną - puściłam jej oczko, a ona uśmiechnęła się. Podeszłyśmy do Emily. - Poznajcie się. Emily to jest Lola, Lola, to Emily - przedstawiłam je sobie, a te uścisnęły sobie dłonie bez słowa. ,,Zaczyna się" pomyślałam. Stanęłyśmy opierając sie o balustradę.
-Więc... - zaczęłam.
-Więc ? - przerwała mi Emily, przeszywając wzrokiem moją przyjaciółkę.
-Więc, może chciałybyście wiedzieć coś więcej o sobie ? - posłałam blondynce mordercze spojrzenie mające znaczyć ,,ogarnij się".
-Jestem za - rzuciła rudowłosa i uśmiechnęła sie słodko.
-No proszę proszę kogo tutaj mamy ! - usłyszałam za sobą głos Louisa, który przywitał sie z Lolą.  - Nic sie nie zmieniłaś - pokazał jej całe swoje uzębienie i podszedł do mnie przytulając od tyłu.
-Ty również wyglądasz korzystnie - rzuciła chichocząc. W następnej chwili rudowłosa padła na ziemię przygniecona przez Liama.
-Który to ? - zapytałam z morderczym spojrzeniem za resztę zespołu i zauważyłam jak Zayn na paluszkach ucieka w bok.
-Zayn Malik ! - ruszyłam w jego stronę, a ten zwiał próbując przeżyć.


-LIAM-


Wychodziliśmy z garderoby gdy któryś z chłopaków wpadł na jakże interesujący pomysł i popchnął mnie z całej siły. Trzymałem ręce w kieszeniach, więc nie zdążyłam się wyratować i wpadłem na kogoś.
-Au - usłyszałem cichy jęk dziewczyny, którą przygniotłem własnym ciałem.
-Przepraszam to tylko banda debili z mojego zespołu pokazuje swój iloraz inteligencji - wysyczałem przez zaciśnięte zęby i podniosłem się podając dziewczynie rękę. Podniosła się poprawiając włosy, a ja zastygłem. Nie wiem dlaczego, ale poczułem silne ukłucie w sercu tym samym powodując lekki grymas na mojej twarzy. Czemu nie mogłem oderwać wzroku od dziewczyny? Może to jakiś znak ? Zatopiłem się po prostu w jej głębokich oczach. Hipnotyzowały. Różowe policzki oblane rumieńcem powodowały, że miękły mi kolana. Danielle nigdy tak sie nie rumieniła. Wydawało mi się, że gdzieś już widziałem ową rudowłosą dziewczynę, która przede mną stała.
-Odpowiesz w końcu ?! - na ziemie sprowadził mnie głos Niallera. Potrząsnąłem energicznie głową.
-Tak, że co ? - zapytałem zdezorientowany, a kątem oka zauważyłem jak Lou szepcze coś na ucho Abby, która nie odrywała ode mnie wzroku.
-Pytałem kogo nazwałeś bandą debili ? - zapytał krzyżując ręce na piersiach.
-Jeszcze pytasz ? - zadałem mu pytanie retoryczne, a ten już chciał sie odgryźć, ale przerwał mu głos managera.
-Ok chłopcy, wchodzicie na scenę. Dajcie z siebie wszystko. - oznajmił unosząc dwa kciuki do góry.
-Zawsze dajemy - odparł Zayn i ruszył jako pierwszy na scenę.
Spojrzałem jeszcze raz na dziewczynę i po raz pierwszy w życiu niechętnie ruszyłem na scenę.


-ABBY-


-Powodzenia kotku. Będziesz najlepszy - rzuciłam i dałam Louisowi soczystego buziaka.
-Teraz to mi się nie chce iść - odparł nie odrywając się ode mnie. Uśmiechnęłam się mimowolnie. Sprzedałam mu jeszcze jednego buziaka i odsunęłam od siebie.
-Idź - pospieszyłam go, a ten puścił mi oczko i łapiąc za mikrofon ruszył na scenę. Stanęłam bliżej Loli i szturchnęłam ją w ramie.
-Auć ! - jęknęła rozcierając bolące miejsce.
-Co się stało ? - zapytałam ruszając śmiesznie brwiami.
-Co? Nie wiem o co ci chodzi - odparła unosząc głowę do góry. Wyczułam, że kłamie. Zająkała się.
-No nie udawaj. Widziałam jak na Ciebie patrzył.
-Kto?
-No Liam, a kto - odparłam lekko zdenerwowana. Niech juz przestanei udawać !
-Niby jak ? Normalnie nie ? - zaczęła kręcić głową patrząc na scenę i chłopaków.
-Jaaaasne - odparłam przeciągając samogłoski. - Niech będzie - zaczęłam wsłuchiwać się w głosy chłopaków. Nigdy ich nie słyszałam na żywo. No nie licząc ich wycia w domu. Nie muszę chyba mówić, że Louis był bezkonkurencyjnie najlepszy.


-HARRY-


Chyba nigdy nie śpiewałem tak dobrze. Albo nigdy nie byłem tak skupiony na tym, aby zaśpiewać jak najlepiej. Czemu? Spojrzałem w bok. Stały tam trzy dziewczyny, a do każdej niewątpliwie coś czułem. Jak tak można ? Chłopku pora się zdecydować. Kocham Emily, Lola mnie onieśmiela, a patrząc na Abby z twarzy nie schodzi mi uśmiech. Wszystkie są wyjątkowe. A ja muszę w końcu wydorośleć i określić się. Tylko z jedną z nich mogę być. Z Emily. A Lola ? Może jeszcze coś do mnie czuje ? No ale ta akcja z Liamem przed koncertem... Tak dziwnie na nią patrzył. Ba ! Oczy świeciły mu sie jak dwa funty. Jak można zakochać się w ten sam dzień kiedy zrywa sie z dziewczyną ? Zakochać? Może za duże słowo. Ona po prostu spodobała się Liamowi i tyle. Na pewno. Ale co ja mówie. Mówię o zachowaniu Liama, a ja nie lepszy. Dzieciak ze mnie.


-LIAM-


Przez cały koncert powstrzymywałem się, żeby nie zerkać w bok na rudowłosą dziewczynę. Czemu ona stała za kulisami i bawiła się razem z Emily i Abby ? Chociaż może bardziej z Abby, bo Emily nie wyrażała zbytniej chęci do rudowłosej. Za to ja przeciwnie. Ciągnęło mnie do niej, a przecież nie powinno. Dzisiaj zerwałem z Danielle, a już patrze na inną ? Co jest ze mną nie tak? Nie ten sam Liam Payne.
-Kochani dziękujemy bardzo, jesteście cudowni ! - wykrzyczał Zayn, a publiczność zawrzała. Czyli już po koncercie ? Przeleciało tak szybko...
-Dziękujemy za tak ciepłe przyjęcie nas ! Na pewno tu wrócimy - zabrał głos Louis, a dziewczyny zapiszczały.
-Do zobaczenia - krzyknąłem ostatni i ryszyliśmy do wyjścia. Loczek z liderem od razu polecieli do swoich dziewczyn, aby je przelotnie cmoknąć. W końcu szliśmy jeszcze porozdawać autografy. Po drodze starałem się nie patrzeć na rudowłosą, ale to było silniejsze ode mnie. Przeniosłem na nią wzrok, a ona uśmiechnęła się słodko. Zmiękły mi nogi, że o mało nie potknąłem się o nie. Usiedliśmy przed długim stołem i musieliśmy ogarnąć liczna publiczność. Czas dłużył się niemiłosiernie. Tupałem nerwowo nogą chcąc już sobie iść.
-Co jest ? - zapytał Lou kładąc mi rękę na ramieniu.
-Nic. A co ma być ? - zapytałem speszony, próbując zachowywać sie normalnie.
-Wiem, że ci przykro z powodu Danielle, ale nie martw się. Może już gdzieś wokół jest twoja nowa miłość - rzucił tonem głosu znawcy i wyszczerzył się. Chciałbym być nim. Miał tak łatwo. Uśmiech nic go nie kosztował, nie schodził mu z twarzy praktycznie nigdy. Zazdrościłem mu.
W końcu opuściliśmy rozwrzeszczany tłum i ruszyliśmy w stronę wyjścia gdzie stała trójka dziewczyn. - I jak ci się podobało Lola ? - zapytał Lou obejmując Abby ramieniem. Zamurowało mnie.
-Ty jesteś Lola ? - zapytałem robiąc duże oczy. Jak mogłem być taki głupi. Przecież miała dzisiaj sie pojawić na koncercie. Zmieniła się. Wyładniała. A może po prostu wcześniej nie zwracałem na nią uwagi ?
-No tak, a myślałeś, że kto ? - zapytała a reszta się zaśmiała. Wiedziałem jedno. Nieźle się wkopałem. Zacząłem coś czuć do byłej mojego kumpla...





Totalny niewypał. Boże, dzisiaj nie mam weny w ogóle xd. Po testach... hym... Polski łatwy, historia koszmar, matematyka w miare, przyrodnicze koszmar, anglik tak sobie, byłoby ok, gdybym cos słyszała z tego głupiego radia ! xd
Przepraszam, że tyle dni musieliśmy czekać na takie... coś. Na prawdę nie mam dzisiaj weny, ale mam nadzieję, że poprawi sie ona i pojawi w ten wolny czas, który już przed nami ;d

Tak w ogóle co sądzicie o głównym zdjęciu ? q; Starałam się ;d
Ogólnie to ja was kocham za te 23 390 wejść xd Jak można być tak zajebistym jak wy ? ;d

Chciałam strasznie podziękować kochanej mojej terrorystce Angie . Kochana moja, stworzyłam przepiękne opowiadanie które z ogromną chęcią czytałam i strasznie mi smutno, że już niedługo koniec )); Będzie mi Ciebie brakowało ): ;*********

Zapraszam na Look After You . Postaram sie nie spieprzyć piątego rozdziału tak jak tutaj qq;

Pozdrawiam
black.character

15 komentarzy:

  1. świetne ;*

    Zapraszam: http://wiem-ze-nie-dostane-nobla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet się nie waż mówić,że to niewypał! Jest świetny <3 A zdjęcie śliczne ;D No no,Liam poczuł coś do Loli... Szkoda,że rozstał się z Danielle,ale na pewno znajdziesz mu kogoś lepszego ;D Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie ;) Podoba mi sie ;D I wcale to nie jest niewypał! Też jest mi smutno z powoodu że Angie kończy bloga ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie smęć że rozdział ci się nie udał, bo tak nie jest i się ze mną nie kłóć bo ja mam zawsze racje (po tatusiu to mam).
    Widziałam że Lola namiesza i od razu robi się ciekawej.
    Cieszę się też że w końcu rozdział dodałaś i mam nadzieję że częściej teraz będziesz to robić bo na ten długo kazałaś czekać :P
    Zapraszam do mnie http://party-hard-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny rozdział ! :) Kurde ale się Liam wkopał :d Biedactwo !
    Pozdrawiam i czekam na kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
  6. mii się podoba ;D ale mam jedno pytanie , kiedy będzie w rozdziale podane , co Lou napisał na tej karteczce ?Jestem strasznie ciekawa ; > i czekam na następny , mam nadzięje , że będziesz miała o wiele więcej weny i wyjdzie Ci jeszcze lepszy rozdział . ;D

    + zapraszam do mnie http://couseicanloveyoumorethanthis.blogspot.com/ ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny! kocham to! czekam NN! ; D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ehh, z testami mam dokladnie tak samo >.< Brutalna rzeczywistosc !!! ;/ Czekam na 5 na Look After You xd A co do tego rozdzialu to wow o.o Liam & Lola, zlosc Emily xd Danielle ... Hahah Zayn jak popchnal Liama !! xd Czekam na kolejny ! :)xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na początku trochę byłam wkurzona na Liama, ponieważ on oskarża Danielle, że mało poświęca mu czasu, chociaż sam powinien wiedzieć, że nie jest łatwo z czasem w takiej pracy. Abby i Lou jak zawsze słodko <3 No to Harry ma problem... Mam nadzieję, że nie popełni, żadnego błędu, który może spowodować jakieś nie potrzebne konsekwencje. Lola i Liam? Ciekawą mogliby być parą ^.^ " Totalny niewypał" - jak śmiesz kłamać! Wyszło Ci to genialnie ^.^ Jeśli chodzi o egzaminy to można to skwitować tak: pol, hista, wos - łatwizna, przyrodnicze i angielski - obleci, matematyka - muszę nauczyć się czytać ze zrozmieniem xq

    OdpowiedzUsuń
  11. Kidy napiszesz co Lou ukrywa przed nimi. Bardzo czekam na ten moment. Swietne opowiadanie. ;* Masz talent dziewczyno ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z każdym nowym postem coraz bardziej zakochuję się w twoim opowiadaniu! Poprostu magia,odlot. Pisz dalej bo nie mogę się doczekać kolejnych!
    U mnie wreszcie 16 rozdział opowiadania
    http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Warto było czekać bo rozdział po prostu ZAJEBISTY ♥♥
    Lola i liam??- no nie wiem,, bo co na to Harry =/
    Automatycznie mam uśmiech na twarzy jak czytam cawałki o Emily i
    Loli,, ale Emily dobrze wyczuwa napięcie =D
    Czekam na nexta i pozdrawiam :**

    OdpowiedzUsuń
  14. Jejku, jejku, jejku.
    Dziękuję Ci, ale naprawdę - TWOJE OPOWIADANIE WYMIATA! Po prostu go kocham. :*
    Napisz wreszcie, co ten Lou ukrywa, bo nie mogę, no. :) A testami się nie przejmuj. Pierdol szkołę, pisz książki!
    Moim zdaniem, Lola powinna być z Liam'em, a Emily z Harrym. Tylko niech się nie złości na Lolę, bo przecież ona nic teraz nie zrobiła, nie? Rozumiem, że jest zazdrosna i wgl, ale trzeba ufać Hardolowi. TRZEBA UFAĆ.
    Kocham Ciebie i tego bloga. Też będzie mi was brakowało, was wszystkich :(
    Ale zamierzam założyć nowego bloga, mam już nawet prolog. Także na pewno was nie zapomnę.
    Kocham,
    Całuski, Angie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedy nowy post w 'Jesteś tym, którego potrzebuje'?




    Zapraszam także do mnie na http://najamajke.blogspot.com/
    /Streszczenie/ Vanessa razem ze swoją przyjaciółką Alexis wyjeżdżają na wycieczkę na Jamajkę. Poznają tam Ziggiego i Billego, z którymi się wiążą. Przeżywają mnóstwo przygód i postanawiają wybrać się na kolejną wycieczkę z chłopakami. Lecą do słonecznej Brazylii, miasta Santos. Po przyjeździe Vanessa czyta sms'a Ziggiego, w którym tajemniczy "nikt" prosi o spotkanie. Van postanawia śledzić swojego chłopaka i zauważa kłótnie połączoną z namiętnymi pocałunkami, to oznacza koniec ich w związku. Wracając do pokoju na schodach spotyka Billego, który mówi jej, że Alexis zdradzała go z Ziggym. Vanessa błąkając się po ulicach Santosu spotyka Neymara, piłkarza tamtejszej drużyny. Razem wyruszają w podróż do Hiszpanii na mecz FC Santos - FC Barcelona. Podczas pobytu w kawiarni spotykają.... no właśnie kogo spotykają!?czytaj!

    OdpowiedzUsuń