środa, 4 kwietnia 2012

trzydziesty pierwszy ♥

-Niall zapal światło - poprosiłam grzecznie blondyna.
-Już - po chwili rozbłysło oślepiające światło i usłyszeliśmy głośny krzyk ,,niespodzianka" ! Spojrząłam na Nialla. Był na prawdę zdziwiony. Zauważyłam, żego jego oczy się zaszkliły.
-Wszystkiego najlepszego - powiedziałam i puknęłam go w ramię - ten przytulił mnie mocno
-Dziękuję ! Jesteś niesamowita ! - zaśmiałam się, a chłopak po chwili zniknął w dużym tłumie witając się z wszystkimi i dziękując za życzenia.
-No widzę wyszło - koło mnie znalazł się uśmiechnięty Louis. Przyjrzałam mu się. Miał spodenki w kolorowe kwiaty i biały t-shirt, a na nosie przeciwsłoneczne okulary i kapelusz ze słomy. Reszta gości wyglądała podobnie. Wyszczerzyłam do Louisa zęby.
-Wyszło wyszło. Myslałam, że się chłopak mi tu popłacze - odpowiedziałam ze śmiechem, a po chwili zauwazyłam Horana z czerwonymi oczami. Widocznie nie wytrzymał i uronił kilka łez. - Zaraz wracam - rzuciłam do mojego chłopaka i poszłam do góry kierując sie do pokoju Lou. Zdjęłam spodnie i bluzę po czym poprawiłam włosy i zaożyłam na nogi japonki. Torbę z ubraniami położyłam na łóżku. Opuściłam pokój słysząc już głośno grającą muzykę. W korytarzu ujrzałam Emily. - Hej! Ślicznie wyglądasz ! - pochwaliłam blondynkę w zielonej zwiewnej sukience i czarnych sandałkach.
-No i wzajemnie ! Bałam się, że nie uda się, ale ty już o wszystko zadbałaś. Niall wypytywał o coś ? - zapytała zaciekawiona.
-Tak, ale udałam, że zapomnieliśmy o jego urodzinach - odpowiedziałam i zaśmiałam się - Chodź idziemy się bawić.
Na dole przywitałam się resztą. Wybuchłam śmiechem widząc Harrego, który swoim strojem przebił wszystko. Miał na sobie chyba każdy kolor świata. Luźną koszulę w kolorowe kwiatki i spodenki w różowo-niebieko-zielono-czarno-biało-czerwono-żółto-pomarańczowo-fioletowe paski. Na nosie miał niebieskie okulary przeciwsłoneczne, które przysłaniały mu większość twarzy. Na głowie natomiast umieścił kapelusz, który miał na sobie ustawione w górę sztuczne owoce.
-Mogę panią prosić ? - zapytał  Emily całując ją w dłoń drugą ręką przytrzymując kapelusz.
-Aleź oczywiscie. - Przepraszamy cię Abby - blondynka ruszyła z lokatym w wir tańca. Podeszłam do stanowiska DJa żeby przywitać sie z bratem. Bujał głową w słuchawkach na uszach i co chwilę wciskał jakieś przyciski.
-Cześć brat ! - wydarłam sie jak nagłośniej umiałam. Ten spojrzzał na mnie i pokiwał mi ręką pokazując rząd białych zębów.
-Witamy moją piękną siostrzyczkę ! - powiedział przez mikrofon a wszyscy zawyli i zaklaskali na co ja sie zarumieniłam. Wybawił mnie Louis prosząc do tańca.
Wyginaliśmy sie na piasku wśród innych osób. Obróciłam już z dwa kolorowe drinki. Przewiesiłam Louisowi mój łańcuch z kwiatów, który każdy dostał na początku imprzy. Byliśmy już bardzo blisko siebie. Chłopak wyszczerzył się szeroko i pocałował mnie. Położyłam swoje ręce na jego szyji. Tańczyliśmy tak dobrą godzinę.

Dalszą imprezę przetańczyłąm z każdym pokolei. Z Liamem, Harrym i Zaynem. Teraz poszukiwałam solenizanta aby z nim zatańczyć. Gdy go dostrzegłam tańczył z jakąś nieznaną mi dotąd dziewczyną. Widać był uśmiech malujący sie na jego twarzy. Tańczyli niebezpiecznie blisko siebie. Postanowiłam, że spróbuję szczęścia później. Podeszłam do baru gdzie stał lekko wstawiony loczek.
-O Abby kochanie ! Słuchaj. Co sobie życzysz ? - mówił głupkowatym głosem, a ja zaśmiałam sie i zajęłam miejsce koło naprzeciw niego.
-Poproszę dobrego i kolorowego drinka - oznajmiłam a ten wyszczerzył sie.
-Nie ma problemu. Już kochaniutka sie zabieram. Czekaj czekaj, gdzie jest wódka ? - zaczał kszątać sie wokół w poszukiwaniu butelki - O mam ! Słuchaj teraz. Robisz tak. Wlewasz do tego oto pojemniczka trochę tego przezroczystego płynu - zaczął rłumaczyć i wlewać ciecz ze szklanej butelki do srebrnego pojemnika. - No powiedzmy, że tyle. Następnie lejesz to - wskazał na jakąś butelkę z niebieskim nopojem. Dolał znacznie mniejszą ilość niż wódki i zamknął pojemnik - Teraz shake it shake it shake it ! - zaczął bujać sie na boki potrzącając butelką - I proszę bardzo ! - wlał zawartość do szklanki z kilkoma kostkami lodu. Dołożył słomkę i przysunął szklane naczynie bliżej mnie.
-Mmm.. Harry, no no... Wygląda świetnie, a smakuje.. - wciągnęłam trochę napoju przez słomkę i skrzywiłam się - Jezu jakie mocne !
-A co myślałaś ? Jak Harry Styles coś robi to już porządnie ! Ha ! - wypął dumnie pierś i widząc Emily niedaleko, podbiegł do niej i zaczęli tańczyć. Zaśmiałam sie i sączyłam powoli mojego drinka. Po chwili do baru podszedł zmasakrwany solenizant i złapał za szklankę obok.
-Ale sie zmęczyłem ! - jęknął oddychajac głęboko. Ja tylko szczerzyłam sie głupkowato co musiał zauważyć - Co ? - zapytał zdezorientowany.
-Nic nic. Po prostu widziałam jak tańczysz z jakąś czarnulką. - w tym momencie zaśmiałam si, a chłopak zarumienił - Życzę szczęścia - odparłam i poruszyłam śmiesznie brwiami, a chłopak przewrócił oczami
-Nie gadaj tylko chodź tańczyć - nim zdązyłam odpowiedzieć ten już ciągnął mnie za rękę na środek ,,plaży". Przetańczyłam z nim może pół godziny. Następnie udałam sie koło basenu, aby trochę ochłonąc. Usiadłam przy samym brzegu i zamoczyłam w wodzie nogi. Aż zdziwioło mnie to, że nikogo tu nie ma. Spojrzałam na rozgwieżdżone niebo.
-Bu ! - obok mnie pojwiła się Danielle. Zaśmiała sie i usiadła koło mnie.
-Chcesz mnie zabić ?! - naburmuszyłam sie i złapałam za klatkę piersiową. 
-Nie przesadzaj. Młoda jesteś - puściła mi oczko.
-I jak podoba się ? - zapytałam, a ta lekko spochmurniała. - Co jest ? - zapytałam troskliwie.
-Nie nic - odparła próbując sie uśmiechnąć, ale wyszedł jej tylko grymas.
-No przecież widzę. Mi możesz powiedzieć - zaczęliłam ją posyłając ciepły uśmiech.
-No bo... troche psuje sie między mną i Liamem.. - odparła a jej oczy delikatnie sie zaszkliły.
-Pokłóciliście się ? - zapytałam coraz bardziej zaciekawiona.
-Tak jakby. On jest zdenerwowany, bo nie może spędzać ze mną tyle czasu co kiedyś. Ale ja po prostu nie mam czasu. Wciąż jakieś sesje, wyjazdy. - dziewczyna się rozpłakała a ja otoczyłam ją ramieniem. - Abby ja nie mogę go stracić ! On jest dla mnie wszystkiem. Potrzebuję go - wychlipiała i wtuliła sie we mnie.
-Spokojnie. Porozmawiaj z nim. Przecież to mądry facet, musi cię zrozumieć. - próbowałam ja pocieszyć.
-No własnie nie rozumie.
-No to będzie miał ze mną do czynienia ! - rzuciłam i już chciałam wstać, ale ta mnie zatrzymała.
-Nie wydurniaj się. Po prostu pogadam z nim jeszcze raz - zdecydowała ścierając łzy.
-Jeśli cie kocha to zrozumie - posłałam jej ciepły uśmiech i usłyszałam męski głos.
-Danielle, możeby porowmawiać - spojrzałyśmy w stronę drzwi. Stał w nich Liam. Spojrzałam na dziewczynę i puściłam jej oczko. Ta pokiwała głową w stronę chłopaka.
-To ja nie przeszkadzam - wstałam i skierowałam sie w stronę drzwi. Usłyszałam tylko słowo przepraszam wydobywające sie z ust Payna. Uśmiechnęłam się mając nadzieję, że sie pogodzą.

Koło 4 cała zgraja schodziła sie do siebie. Dom Louisa wyglądał gorzej niż Zayna po imprezie Liama. Podeszłam do leżącego na kanapie Harrego, który spał cały powyginany.
-Halo budzimy sie ! - krzyknęłam i zaklaskałam w dłonie.
-Co ? A impreza. Uuu Dj Malik. Czadu - powiedział podnosząc sie i klaszcząc w dłonie.
-Chodź pijaku do pokoju. Emily kochanie pomóż mi.
Blondynka rzybko podeszła i wzięła Stylesa pod jedno ramię, a ja pod rugie. Zaprowadziłysmy go do jednego z pokoi
-Śpię dzisiaj z wami ? Super miałem jedną dziewczyną a teraz dwie. Dzięki ci Boże za imprezy - powiedział patrząc sie w górę.
-Ale masz wgiby. Emily zajmij sie nim, ja idę zobaczyć co z resztą.
Opuściałm pokój słysząc głos Harrego, który bełkotał coś pod nosem. Zeszłam na dół. Chłopcy próbowali podnieść Horana klęczącego na podłodze.
-No dalej Niall omożemy ci i pójdzie szybciej - jęknął Louis patrząc na zegarek.
-Nie ! Mówiłem, że pójdę sam. - blondyn podniósł się, trzynając kurczowo za kanapę i zrobił krok do przodu. Jednak gdy puścił sofę upadł z powrótek na piasek. Liam i Lou chcieli mi pomóc, ale ten nie dawał za wygraną. - Zostawcie 1 Ja chcę sam ! - postawił na swoim i próbował ponownie. Stałam przy schodach obserwując zmagania solenizanta. Po chyba 15 minutach pokonał odcinek 5 metrów do schodów i teraz na czworakach próbował wejść po schodach - Patrzcie jestem koniem. Ihaha ! Kto wsiada ? - bełkotał jak nienoramlny, a ja zaśmiałam sie tylko.
-A gdzie DJ Malik ? - zapytałam i jak na zawołanie spod konsoli wyłonił się brat.
-Tatiana ubieraj sie ! - wyjęczał przerażony, ale widząc nas troche sie zdziwił.
-Tatiana ? - stanęłam przed nim krzyżując ręce na piersiach i świdrując go morderczym spojrzeniem.
-Eee... Żarcik. - odpowiedział uśmiechając sie szeroko.
-Marsz do pokoju - wskazałam mu ręką na schody, a ten poczłapał jak na rozkaz. Zgasilismy światło i razem z Liamem i Lou poszłam na górę. Na końcu korytarza zauwazylismy leżące zwłoki blondyna.
-Chyba nie dał rady - rzucił Liam i zaśmiany podszedł do Nialla i zaciągnął go do pokoju.
-No ja sam dojde - bełkotał Horan, ale nie drgnął i nawet nie otworzył oczu.
-Co alkohol robi z człowiekiem - odpowiedziałam i zaśmiałam sie razem z Louisem. Poszliśmy sie wykąpać i położyliśmy w wielkim łóżku mojego chłopaka.
-To był bardzo męczący dzień - powiedział Tomlinson wtulając sie we mnie.
-A pomyśl co będzie jutro rano kiedy będziemy musieli to wszystko posprzątać - odparłam, a ten jęknął.
-Nieee... Już mi sie nic nie chce.
-Damy radę misiek - pocałowałam go i przytuliłam - Dobranoc.
-Raczej już dzień dobry - odpowiedział a ja sie zaśmiałam i zasnęłam.

-Abby... Abby - obudził mnie czyiś szepczący głos.
-Kimkolwiek jesteś odejdź, bo śpie i jestem agresywna - wybełktałam, ale ten ktoś nie odchodził. Otworzyłam jedno oko. Było jeszcze ciemno, ale rozpoznałam w tym kimś Zayna. - Czego ? - jęknęłam zakrywajac sie poduszką.
-Mogę z wami spać? Niall sie rozpycha i wciąż gada przez sen o jedzeniu - mruknął, a ja musiałam powstrzymać się, aby nie wybuchnąć smiechem widząc minę brata.
-Dobra kładź się - zrobiłam mu miejsce i przykryłam kołdrą .
-Dobranoc. Kocham cię siostra.
-No no.
Po chwili odpłynęłam razem z nim.


Po pierwsze przepraszam, że krótki, ale nie wiem czemu nie wychodzi mi pisanie imprez ;/ Rozdział nie bardzo mi sie podoba, ale cóż poradzę ?
Po drugie:
Większość z was po przeczytaniu tego niżej pomyśli, że jestem wredna, uważam sie za Bóg wie kogo i wymagam zbyt wiele, ale musze w końcu to napisac, bo nie będę udawała, że wszystko jest ok.
Kochani. Jeśli 20 komentarzy to za dużo to mogliście napisać. Wiem, według was pewnie wywiązaliście się z zadania, bo napisaliście nawet ponad 20 komentarzy, ale uwierzcie mi, zadowoliło mnie tylko 11 komentarzy. Kochani na prawdę widząc komentarz składający sie z 2-3 słów to tak jakby go w ogóle nie było. Napisać, że jest super umie każdy, bez przeczytania. A widząc komentarze typu ,,Jeszcze x komentarzy i nowy" ręce mi opadają. Ja nie należe do osób, które ścigają sie z kimś na komentarze. Chce po prostu szczerej opini czytających. Chcę wiedzieć czy wam się podoba co piszę, czy też nie. Jeśli chcecie to obniżę próg, proszę bardzo, ale trochę się zawiodłam...
Dziękuję dwójce Anonimowych osób za komentarze o treści ,,Fajnie że dodajesz tak często rozdziały a nie jak niektórzy raz na dwa tygodnie -.- " ~ ,,Skąd bierzesz pomysły na pisanie następnych rozdziałów? Trzeba mieć wyobraźnię, żeby wymyślić coś tak odjazdowego..;p" Dziękuję bardzo za dostrzeżenie pewnych szczegółów i ciepłe słowa ((;


Druga sprawa. Wznowiłam działalność mojego drugiego bloga Jesteś tym, którego potrzebuję . Będzie mi miło, jeśli ktoś tam zajrzy i zostawi po sobie ślad ((;

NASTĘPNY ROZDZIAŁ JUTRO JEŚELI POD TYM ZOBACZĘ 15 OPINII

Pozdrawiam
black.character

20 komentarzy:

  1. Ej a na urodzinach Niall nie miał się zjawić Justin Bieber???
    Chciałabym umieć pisać tak jak ty :)
    Niall i jego "no ja sam dojdę"jest najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zjawi sie jak będą w trasie w Los Angeles ((; Dziękuję za spostrzegawczość q;

      Usuń
  2. Rozdział jest cudowny bardzo cudowny,uwielbiam go czytać:):*

    OdpowiedzUsuń
  3. Suuper podoba mi się bardzo i dołączam do do obserwatorów i czekam na kolejne :)
    69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Niall mnie rozwalił tym jak szedł do pokoju :D
    Normalnie konałam ;p
    I tek tekst Abby : ,, Kimkolwiek jesteś odejdź, bo śpie i jestem agresywna'' - padłam ;D
    Dziękuję za taki jak dla mnie momentami zabawny rozdział, bo aż człowiekowi się humor poprawia:)
    Pozdrawiam i czekam na kolejny. Xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Hah,ta impreza wymiatała :D Musiałam ją dwa razy czytać bo za pierwszym razem przez śmiech mi się nie udało ;P Rozdział wyszedł ci jak zawsze świetnie <3 Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mów że ci nie wychodzi pisanie imprez bo mnie się podobają pijani chłopcy są boscy a w szczególności w tym rozdziale Niall :)Szkoda że tak mało z Louisem napisałaś ale i tak mi się podoba czekam na następny mam nadzieje że tym razem będziesz zadowolona z naszych komentarzy xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny jestem jego fanką ! A będzie jakiś wątek z dziewczyną która tańczyła z Niall'em ? Z nie cierpliwością czekam na ciąg dalszy.
    PS. najsłodsza jest końcówka jak Zayn wchodzi do łóżka do Abby i Louisa : )
    Podziwiam talent !

    OdpowiedzUsuń
  8. twoje opowiadanie jest niesamowite:) wkurzam się zawszę jak dochodze już do końca a chciałabym wiecej:p zaglądam tu codziennie i czytam wszystko nic jeszcze nie pominęłam:D

    OdpowiedzUsuń
  9. nie wiem, co ty Ola od tego rozdziału wgl chcesz?!
    Mi się na prawde baaaaaardzo podoba :)
    I czekam na kolejny, oczywiście.
    A jak w następnej notce nie wyjaśnisz sprawy z Lou, to nie ręczę za siebie, obiecuję.
    Całuski, Angie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pani Tomlinson impreza udana :D Horanek był najlepszy :D <3 Nie no jakby co ja mam urodziny w Grudniu, więc jak ktoś chce mi zorganizować taką imprezę to nie mam nic przeciwko <3 czekam na ciąg dalszy ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest świetny!! ; ***
    Już nie mogę się doczekać dalszej części; **
    Mam nadzieje, że szybko się ukarze..
    Twoja wyobraźnia jest niesamowita <333

    OdpowiedzUsuń
  12. ;DD Komentarz że dodajesz często a nie jak niektórzy... to mój ! ;DD A rozdział suuuper ;) I umiesz pisac imprezy bo jak czytałam to to cały czas mialam banana na twarzy ;DD ''Ja sam dojde'' ;D albo ''Tatiana ubieraj sie ! '' Hahahahha ;D Kocham twojego bloga i twoją główke która ma takie zajebiste pomysły ;DD Asia xx

    OdpowiedzUsuń
  13. A wiec tak xd Nialler niezle sie nawalil :D Ostry imprezowicz z niego, hahah xd No, a Zayn z ta Tatiana, hahah :D A w nocy do siostry spac przyyychodzi :D Tez sie ciesze, ze tak czesto rozdzialy dodajesz ;p Co tam jeszcze ? Wciaz mam przed oczami tekst o Horanie czolgajacym sie, wiec przepraszam, ze nie pisze o reszcie, ale normalnie nie moge tego z glowy wyrzucic ! hahahah xd Neeext ! xx

    OdpowiedzUsuń
  14. Trochę krótki, ale fajny;P

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja przepraszam Cię bardzo za to, że wcześniej nie komentowałam (dokładnie 2 rozdziałów jeśli dobrze pamiętam no może 3), ale mam teraz mniej czasu, ale teraz będę komentować na bieżąco.
    Podobało mi się jak Zayn powiedział "Tatiana ubieraj się!". Mało brakowało bym zaczęła się śmiać na głos. Serio. Oby więcej takich rozdziałów. Świetnie piszesz, ale to już Ci pisałam nie raz.
    Pozdrawiam Angelika xoxo

    OdpowiedzUsuń
  16. dowiedziałam się o twoim blogu wczoraj około 23, a dzisiaj już jestem na tym wpisie pomimo tego, że nie lubię 1D to strasznie podoba mi się ta historia:D i gratuluje talentu!

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo, ale to bardzo lubię ... nie nie lubię ja po prostu KOCHAM twojego bloga !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Oh, Niall porządnie się nawalił xD Pisz, pisz super ci wychodzi ; *
    now-is-love-on-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ymmmm............gdzie bieber?

    OdpowiedzUsuń